top of page
  • Facebook
  • Instagram

Faulhorn – powrót, który dał nadzieję

Faulhorn to szczyt, który z pozoru nie próbuje nikomu imponować liczbami. Nie jest czterotysięcznikiem, nie ma dramatycznych ścian ani ekstremalnego przewyższenia. A jednak – potrafi zostawić w człowieku coś znacznie trwalszego niż rekord w zegarku.



Na Faulhorn ruszyliśmy z First Cliff Walk, jednego z najbardziej znanych punktów widokowych w rejonie Grindelwald First. Dalej szlak prowadzi spokojnie, szerokimi fragmentami, z widokami, które nie atakują, ale towarzyszą. Panorama Alp Berneńskich rozwija się stopniowo – pojawiają się jeziora, łagodne grzbiety, w oddali lodowce i masywy, które znałam kiedyś bardzo dobrze.



Parametry trasy


  • Czas przejścia: 5:27

  • Dystans: 11,7 km

  • Średnia prędkość: 2,1 km/h

  • Przewyższenie: ↑ 670 m / ↓ 670 m

  • Najniższy punkt: 2170 m

  • Najwyższy punkt: 2670 m



Technicznie – to trasa dostępna dla wielu osób z dobrą kondycją. Bez ekspozycji, bez trudności alpinistycznych. Idealna na dłuższy trekking wysokogórski „na oddech”, na rozmowę, na bycie w drodze.


Ale dla mnie ten szlak znaczył znacznie więcej.



Mój osobisty powrót w góry


Po wielu miesiącach nieobecności w górach – z powodów zdrowotnych – Faulhorn był jednym z pierwszych trekkingów, na które w ogóle się odważyłam. Kilometry nie były duże. Przewyższenie nie było imponujące. A jednak samo znalezienie się tam, na tej wysokości, na szlaku, z plecakiem na plecach… było przeżyciem ogromnym.


Każdy krok niósł w sobie więcej niż tylko ruch do przodu. Było w nim pytanie: czy dam radę? I była odpowiedź, która przychodziła spokojnie, krok po kroku.


Kiedy stanęłam na szczycie Faulhornu, poczułam coś zaskakującego – emocję bardzo podobną do tej, którą pamiętałam z czterotysięczników. Nie dlatego, że to było „wielkie” wejście. Ale dlatego, że było prawdziwe. Wywalczone. Moje.

Zrobiłam to. A to dało mi nadzieję.


Nadzieję, że wrócę w góry. Nie od razu najwyższe. Nie najszybsze. Ale te, które znów będą moim miejscem.



Dlaczego warto wybrać Faulhorn?


  • to idealny szczyt przejściowy – między „już” a „jeszcze nie”

  • daje poczucie wysokich Alp, bez technicznych trudności

  • oferuje jedną z najpiękniejszych panoram w regionie Grindelwald First

  • pozwala sprawdzić siebie – fizycznie i mentalnie


Faulhorn nie krzyczy. Nie wymaga. Ale jeśli wejdziesz tam w odpowiednim momencie życia – potrafi powiedzieć dokładnie to, czego potrzebujesz usłyszeć.


Dla mnie powiedział jedno: to jeszcze nie koniec mojej drogi w górach.

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page